Przypadkiem wczoraj natknęłam się na film Mamma Mia
To film, do którego chętnie wracam,gdy obniża mi się nastrój.
Jedno z podstawowych zadań kina - dostarczyć rozrywki, tu osiągnięto w mistrzowskim stylu.
Dzięki uczestnictwu genialnej Meryl Streep oraz innych doskonałych aktorów, jesteśmy w stanie uwierzyć w to co dzieje się na ekranie, choćby przez czas trwania filmu:)
Fabuła jest prosta, niezwykle zręcznie poprowadzona.
Wszystko w tym filmie urzeka: piękni ludzie, muzyka, zjawiskowe krajobrazy.
Występujące kobiety jednak nie są piękne. Każda z nich jest inna i wyjątkowa. Zachwycają obserwatora swoją osobowością i energią . Sprawiają, że widz czuje się lepiej(tak właściwie to nie wiadomo dlaczego?).
Dla mnie to film o kobiecej przyjaźni - zarówno matka jak i córka mają po dwie przyjaciółki .
I o takiej przyjaźni marzymy.
Kobiety, dziewczyny różnią się bardzo. Wszystkie są przepełnione pozytywną energią, radzą sobie różnie w życiu, ale ile sił wpierają się wzajemnie.
Śpiewają, tańczą,są wulkanami energii.
Film może pełnić rolę terapeutyczną. Ma w sobie tyle zaraźliwej radości, tyle energii, tak wspaniale zaaranżowane są utwory ABBY. Po obejrzeniu, poprawia się nastrój.
Nie ma co się zastanawiać czy to możliwe, czy też nie? Jak banalna jest fabuła.
Trzeba oglądać i bawić się razem. Ja ściągnęłam sobie słowa piosenek ABBY i razem śpiewam.
Nigdy nie zachwycałam się tym zespołem. Zawsze dziwiłam się co też ludzie w nim widzą?
Zmieniłam zdanie.
Zdecydowanie film, w którym chce się uczestniczyć. Wygłupiać się razem z bohaterkami. Z nimi śmiać, radować się i płakać.
Żadna inna produkcja nie robi na mnie takiego wrażenia.
To film na poprawę humoru, do dobrej zabawy. Można paść oczy przepięknym krajobrazem greckich wysp, oraz podśpiewywać sobie ile sił.
Może dlatego, że lubię kobiety, lubię im kibicować, wierzę w przyjaźń między kobietami. Uważam, że mamy razem MOC.
Cokolwiek by to miało oznaczać.
Film jest jedyny w swoim rodzaju.
Wiele jest produkcji, które ubogacają mnie, dzięki którym poznaję lepiej świat i ludzi.
Tu jest czysta rozrywka. Taka, która potrafi wciągnąć i sprawić radość.
sobota, 3 marca 2012
piątek, 2 marca 2012
Ministra Mucha
Ministra Joanna Mucha
Zjawiskowo piękna kobieta.
Do tego mądra, wykształcona.
Czy dziwi mnie jej wybór na ministrę sportu i rekreacji?
Nie dziwi - jest osobą kompetentną,w zeszłej kadencji sejmu zajmowała się finansami i opieką zdrowotną.
Ukończyła zarządzanie na UW, obroniła doktorat z nauk ekonomicznych.
Kto zastanawiałby się, nad mężczyzną o takich kwalifikacjach przy ministerialnej nominacji?
Wszyscy zgodnie klaskaliby i chwalili wybór.
Czy może to świadczy o naszych uprzedzeniach?
Do tego nowa pani ministra(bardzo mi sie to wyrażenie podoba), nie jest uwikłana w żadne zależności w sporcie.
Jest czysta.
Żadnemu lobbyście nie przyszłoby do głowy zabiegać o jej względy wcześniej.
Dla mnie ma to wartość.
Poza tym żaden tomkopodobny agent nie będzie jej czarował
Jest tak piękna, że onieśmiela swą urodą.
Cieszę się, ze premier ją wybrał a teraz daje jej wsparcie.
Proszę, weźmy pod uwagę dwie kobiety silne i wpływowe: pani H. Gronkiewicz-Waltz, oraz pani E. Kopacz
Nikt nie powie, że nie mają charakteru. Też na początku trudność goniła trudność.
Cieszę się, że gonimy świat, a dowodem na to jest właśnie powierzanie trudnych obowiązków mądrym, przebojowym kobietom.
Trzymam za nową ministrę kciuki z całej siły
Zjawiskowo piękna kobieta.
Do tego mądra, wykształcona.
Czy dziwi mnie jej wybór na ministrę sportu i rekreacji?
Nie dziwi - jest osobą kompetentną,w zeszłej kadencji sejmu zajmowała się finansami i opieką zdrowotną.
Ukończyła zarządzanie na UW, obroniła doktorat z nauk ekonomicznych.
Kto zastanawiałby się, nad mężczyzną o takich kwalifikacjach przy ministerialnej nominacji?
Wszyscy zgodnie klaskaliby i chwalili wybór.
Czy może to świadczy o naszych uprzedzeniach?
Do tego nowa pani ministra(bardzo mi sie to wyrażenie podoba), nie jest uwikłana w żadne zależności w sporcie.
Jest czysta.
Żadnemu lobbyście nie przyszłoby do głowy zabiegać o jej względy wcześniej.
Dla mnie ma to wartość.
Poza tym żaden tomkopodobny agent nie będzie jej czarował
Jest tak piękna, że onieśmiela swą urodą.
Cieszę się, ze premier ją wybrał a teraz daje jej wsparcie.
Proszę, weźmy pod uwagę dwie kobiety silne i wpływowe: pani H. Gronkiewicz-Waltz, oraz pani E. Kopacz
Nikt nie powie, że nie mają charakteru. Też na początku trudność goniła trudność.
Cieszę się, że gonimy świat, a dowodem na to jest właśnie powierzanie trudnych obowiązków mądrym, przebojowym kobietom.
Trzymam za nową ministrę kciuki z całej siły
środa, 29 lutego 2012
Paragwajska pietruszka pieciopalczasta dla emeryta
Dzięki królowi wód żołądkowych i innych, jest nadzieja dla przyszłych sędziwych emerytów.
To jedyna w swoim rodzaju paragwajska pietruszka pięciopalczasta, którą zainteresowany może wyhodować w swoim ogródku.
No to do dzieła
Wiemy, my przyszli emeryci, kogo mamy popierać:)
To jedyna w swoim rodzaju paragwajska pietruszka pięciopalczasta, którą zainteresowany może wyhodować w swoim ogródku.
No to do dzieła
Wiemy, my przyszli emeryci, kogo mamy popierać:)
wtorek, 28 lutego 2012
Pracuj do emerytury w podskokach
Emerytura?
Jak sobie ją wyobrażam?
Właściwie, to chciałabym być sprawna na tyle, aby pracować do końca swoich dni.
Oczywiście mówię tu o pracy zrównoważonej, na moje siły.
W zasadzie wydłużenie wieku emerytalnego nie powinno mnie specjalnie martwić.
Niestety tak nie jest.
Zdaję sobie sprawę, że od 1954r. objęto ogół pracowników dekretem o powszechnym ubezpieczeniem. W kolejnych latach do ubezpieczeń dołączały następne grupy (np rzemieślnicy, artyści itd.)społeczne. Dziś w zasadzie składki na ubezpieczenie płacą wszyscy pracujący.
Wiem, ze 100lat temu ludzie żyli średnio 50 lat, teraz dożywają 80tki. Mówi się, że co drugie dziecko, które teraz przychodzi na świat w Europie i Ameryce, dożyje setki.
Logicznym wydaje się więc wydłużenie czasu pracy.
Wiec o co mi chodzi?
Wokół mnie żyją ludzie, patrzę i widzę.
Koleżanka z podwórka( starsza) od 40 roku życia jest na zasiłku przedemerytalnym -po upadku zakładu objął ją jakiś program osłonowy. Oczywiście niewiele dostaje, ale nie chciała nigdy zrezygnować z tej "jałmużny"aby pójść do pracy. Jest zdrowa.
Znajomy(kawał chłopa) przed 40 przeszedł na emeryturę dla służb mundurowych.
Inny znajomy rolnik(ileś ha pod szkłem), płaci KRUS(składka kwartalna do 50 ha - 345zł).
Składka drobnego przedsiębiorcy 933,45 na miesiąc(sic!)
Szkoda wspominać o emeryturach prokuratorskich i sędziowskich, których wysokość jest szokująca.
Nie wiem czy rozumiem, dlaczego np. ja mam pracować i odprowadzać składki, aby były pieniądze na wykarmienie tych uprzywilejowanych.
Oczywiście życzę im życia jak najdłuższego tyle, że nijak nie mogę wykrzesać z siebie solidarności i chęci poświeceń aby im ulżyć.
No tak.
Popisuję się nadzwyczajnym egoizmem
Dlaczego jednak, akurat ja mam nie być egoistką?
Jak sobie ją wyobrażam?
Właściwie, to chciałabym być sprawna na tyle, aby pracować do końca swoich dni.
Oczywiście mówię tu o pracy zrównoważonej, na moje siły.
W zasadzie wydłużenie wieku emerytalnego nie powinno mnie specjalnie martwić.
Niestety tak nie jest.
Zdaję sobie sprawę, że od 1954r. objęto ogół pracowników dekretem o powszechnym ubezpieczeniem. W kolejnych latach do ubezpieczeń dołączały następne grupy (np rzemieślnicy, artyści itd.)społeczne. Dziś w zasadzie składki na ubezpieczenie płacą wszyscy pracujący.
Wiem, ze 100lat temu ludzie żyli średnio 50 lat, teraz dożywają 80tki. Mówi się, że co drugie dziecko, które teraz przychodzi na świat w Europie i Ameryce, dożyje setki.
Logicznym wydaje się więc wydłużenie czasu pracy.
Wiec o co mi chodzi?
Wokół mnie żyją ludzie, patrzę i widzę.
Koleżanka z podwórka( starsza) od 40 roku życia jest na zasiłku przedemerytalnym -po upadku zakładu objął ją jakiś program osłonowy. Oczywiście niewiele dostaje, ale nie chciała nigdy zrezygnować z tej "jałmużny"aby pójść do pracy. Jest zdrowa.
Znajomy(kawał chłopa) przed 40 przeszedł na emeryturę dla służb mundurowych.
Inny znajomy rolnik(ileś ha pod szkłem), płaci KRUS(składka kwartalna do 50 ha - 345zł).
Składka drobnego przedsiębiorcy 933,45 na miesiąc(sic!)
Szkoda wspominać o emeryturach prokuratorskich i sędziowskich, których wysokość jest szokująca.
Nie wiem czy rozumiem, dlaczego np. ja mam pracować i odprowadzać składki, aby były pieniądze na wykarmienie tych uprzywilejowanych.
Oczywiście życzę im życia jak najdłuższego tyle, że nijak nie mogę wykrzesać z siebie solidarności i chęci poświeceń aby im ulżyć.
No tak.
Popisuję się nadzwyczajnym egoizmem
Dlaczego jednak, akurat ja mam nie być egoistką?
niedziela, 26 lutego 2012
Wiosenne karmienie duszy
piątek, 10 lutego 2012
Czy ty też zamierzasz okazać "czynny żal" ?
Skoro wszyscy pracujący Polacy z początkiem roku myślą ciepło o Urzędach Skarbowych, to warto wiedzieć, że ten umożliwił podatnikowi skorzystanie z "czynnego żalu" w razie kłopotów.
Formułka tego oświadczenia powinna się rozpoczynać mniej więcej tak:
"Oświadczam, że popełniłem czyn zabroniony, ujęty w Kodeksie Karnym(tu odpowiedni paragraf)....
Następnie podaje się istotne czynności czynu zabronionego....
jednocześnie informuję, że przy popełnieniu wyżej opisanego czynu współdziałałem z .................. zamieszkałym w ......................"
Po złożeniu takiego oświadczenia spokojnie, jak aniołki, czekamy co też zdecyduje US
Muszę przyznać, że przemyślność i struktura tego oświadczenia przypadły mi do gustu
Formułka tego oświadczenia powinna się rozpoczynać mniej więcej tak:
"Oświadczam, że popełniłem czyn zabroniony, ujęty w Kodeksie Karnym(tu odpowiedni paragraf)....
Następnie podaje się istotne czynności czynu zabronionego....
jednocześnie informuję, że przy popełnieniu wyżej opisanego czynu współdziałałem z .................. zamieszkałym w ......................"
Po złożeniu takiego oświadczenia spokojnie, jak aniołki, czekamy co też zdecyduje US
Muszę przyznać, że przemyślność i struktura tego oświadczenia przypadły mi do gustu
czwartek, 9 lutego 2012
"Róża" - W. Smarzowskiego
Przepiękny film o miłości.
Byłam, widziałam.
Tak odbieram prawdę o miłości wg. W.Smarzowskiego
Miłość to świętość.
Miłość to święto.
To co dzieje się między dwojgiem ludzi w tym filmie, jest jak nadzieja rozświetlająca mroki przeszłych i aktualnych zdarzeń.
Miłość jako podejmowanie zobowiązań i odpowiedzialności za drugiego człowieka.
Opowiedziane prawdziwie, bez znieczulenia.
Znakomity.
Subskrybuj:
Posty (Atom)