poniedziałek, 31 maja 2010

Dziecięce zabawy



Wiem, że w naszym kraju ten filmik nie chodzi.
Jest jednak cudny i polecam, jeśli nie odpali, spróbować go odszukać.

Wszystkiego dobrego wszystkim z okazji Dnia Dziecka:)

niedziela, 30 maja 2010

Odmienność II oraz kwestia parytetu

Jak wszyscy pewnie wiedzą, rodzaj chromosomów w jakie wyposażyła nas natura determinuje płeć, a w szczególe - tata(od niego zależy płeć dziecka).

Żeńskie to XX, męskie to Xy. Mała litera jest zamierzona, bo odzwierciedla zastaną rzeczywistość(ten chromosom jest drobniejszy).

Jak to się dzieje, że mocny chromosom XX, w postaci kobiety, daje się spychać na margines przez coś tak pokracznego jak Xy?

Można pokusić się o teorię w myśl której

Kobiety uczestniczą w stwarzaniu świata(przystosowane są do rodzenia dzieci).

Uczestnictwo w takim procesie sprawia, że nie muszą niczego udowadniać - mogą np całymi dniami malować paznokcie u stóp i jest to usprawiedliwione.

Mężczyzna natomiast musi ciągle udowadniać swą użyteczność.
A to przez zdobywanie pożywienia, a to tych kobiet, a to przez poszerzanie swoich wpływów czy podległego terytorium.

W sumie cały świat kreci się i tak wokół kobiet i świata, który stwarzają - dom i ciepło, to najczęściej Ona.

Teoria, jak to teoria posiada pewne wyjątki.

Nie wszystkim kobietom pasuje malowanie paznokci i nie wszystkim mężczyznom rozpychanie się w życiu łokciami.

Świat męski jest przepełniony agresją - mężczyźni kochają walkę, a testosteron prowadzi do wojen.
Walczy o pokój, zdobywa uznanie, można dalej wymieniać męskie zalety dobierając słownictwo z placu boju.

Co można zrobić?

Świat staje się piękny, gdy zarówno jedni jak i drudzy potrafią ze sobą zgodnie żyć.
Uzupełniać się, wspierać, szanować, Kochać.
Gdy po drugim człowieku, bez względu na płeć, można spodziewać się życzliwości i wsparcia.
Nie bez znaczenia jest to , że do największych wojen doprowadzali ludzie zakompleksieni, odrzuceni w dzieciństwie.

Nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę jak trudno zaistnieć komuś w polityce(polecam ostatni Fokus).
To jest pole krwawej bitwy, gdzie dopuszcza się tylko osoby wygodne(dlatego tak dużo miernych kobiet kręci się przy p. J. Kaczyńskim - one na pewno nie zagrożą jego pozycji).
Pan Marcinkiewicz, jako osoba mogąca zagrozić, wylądował z rewelacyjnie wysoką pensją w GB - na pewno nie zaryzykuje kasy dla stanowiska, zresztą tak umiejętnie został ośmieszony).

W tym agresywnym świecie nikt, jak nie będzie musiał, nie dopuści kobiet do głosu - bo po co?

Niby w rodzinie obowiązki mają wypełniać oboje małżonkowie równo, ale najczęściej rola męża sprowadza się do przynoszenia pensji, natomiast cała opieka nad domem, jego funkcjonowaniem(pranie, sprzątanie, prasowanie)oraz wychowywaniem dzieci spada na jej żeńską część mimo, że też zawodowo pracuje.

Kobieta, chcąc wypełnić swoje obowiązki dobrze, nie ma szansy wejść do jakiegokolwiek rządu (nie da rady przy takim agresywnym męskim stylu - ona woli walczyć o dom i dzieci niż z kolegami z partii).

Jeśli chcemy polityki w państwie bardziej nastawionej na pokój,rozsądek, oszczędność to trzeba zwiększyć udział kobiet w partiach, rządach.
Nie wydaje mia się aby było to możliwe w obecnym stanie prawnym.

Kobietom trzeba stworzyć specjalne warunki, tak jak stwarza się w innych dziedzinach, które mają działać bez agresji.
Nie dlatego, że są lepsze, czy gorsze.
Są inne.

Oczywiście nijak się to ma do równouprawnienia.
Nijak się ma do naszej wiary i służebnej(w stosunku do mężczyzn) roli Maryi.
Cóż, poszerzana wiedza otwiera oczy.
Nie musi zmniejszać wiary.
Jest inaczej

Tyle by było o odmienności najprościej pojętej i parytecie.

piątek, 28 maja 2010

Portugalia - sentymentalnie

Jeśli ktoś lubi koty i bociany, to na pewno spodoba mu się w Portugalii.
Koty są zdecydowanie ulubionymi zwierzętami.

Nawet kartki z różnych miejsc zawierają widok ulubieńców na tle zabytków.

W czasie podróży widziałyśmy osiem kolejnych słupów z bocianimi gniazdami z ptakami wysiadującymi młode.

Spotkałyśmy również Polaków. Gdzie ich nie ma?

Niektórzy bardzo sympatyczni.

Niektórzy sami wiecie jacy.

Musi jeszcze trochę wody upłynąć aby dotarło do wszystkich, że świat życzliwością stoi(i bez znaczenia jest wygląd butów - choć przyjemniej kontaktować się z ludźmi zadbanymi).





Powiem jednak prawdę ogólnie znaną

Polska i tak jest najpiękniejsza.

czwartek, 27 maja 2010

Algarve

Portugalia urzekła mnie urokiem działającym w sposób nieodwracalny.
Chciałabym być kiedyś bogatą Europejką(:DDD), by móc tam pomieszkiwać, choć przez odrobinę w roku.













wtorek, 25 maja 2010

Sintra - najrozkoszniejsze miejsce w Europie:)

Sintra
Lord Byron: “(...) miejscowość Sintra, pięć mil odległa od stolicy, jest może pod każdym względem najrozkoszniejszym miejscem w Europie. Zawiera ona piękności tak naturalne, jak i sztuczne: pałace i ogrody, wznoszące się pośrodku skał dzikich, wodospadów i przepaści,. klasztory zadziwiającej wysokości, rozległy widok na morze i na Tag (...) Miejscowość ta łączy w sobie dzikość zachodnich krajów górskich z zielonością południowej Francji."

Zobaczyć miejsce, którym zachwycał się poeta, jeden z największych angielskich.

Choć cześć z tych informacji nie jest całkiem prawdą, to i tak będąc blisko takiej perełki trudno oprzeć się chęci jej obejrzenia.

"Góry, pośród których zbudowano Sintrę, były od wieków nazywane Księżycowymi Górami. Po części dlatego, że kiedyś, do XVIII wieku, były pozbawione drzew, a ich pokryte kamieniami zbocza lśniły tajemniczym blaskiem w świetle Księżyca. Inny powód to magiczne właściwości tego miejsca, które od wieków przyciągało ludzi z różnych stron świata. Do dziś przyjeżdżają tu nawet z Ameryki Południowej (szczególnie Brazylijczycy), aby odprawić rytuały powodzenia i pomedytować, korzystając z wyjątkowych właściwości tego miejsca. Masyw gór był wedle legendy schronieniem greckiej bogini księżyca Diany, która przez Rzymian zwana byłą Cyntią (stąd dawna nazwa Sintry, która brzmiała Cintra)"

źródło

sobota, 22 maja 2010

Lizbona - piekna Europejka po 60-tce

Stolica Portugalii.
Według legendy nimfa Kalipso po wyjeździe Odyseusza, z rozpaczy, przybrała postać węża, którego sploty przemieniły się w siedem wzniesień, na których położona jest Lizbona.

Portugalia ok 400lat temu była najbogatszym państwem w Europie.

Bogactwo państwa i Kościoła, rozwój Świętej Inkwizycji, która często służyła celom politycznym a później tragedia trzęsienia ziemi i następującego po nim 20m tsunami.
Nastąpiło to 1 listopada o godz 9.40 1755r wtedy, kiedy wszyscy wierni zgromadzeni byli w świątyniach. Zginęło ok 100 000osób
Jednym z nielicznych miejsc ocalałych była dzielnica rozpusty, co dla wielu stało się przyczynkiem do ironicznych rozważań na tematy Boga, wiary oraz sposobu jej manifestowania.
Świetność i rozkwit, których Portugalczycy doświadczyli oraz późniejszy upadek, są przyczyną rzewnych wspomnień do dziś.

Przyczyny upadku państwa i miasta były zawinione i niezawinione

W ubogich dzielnicach stolicy w XIX w powstało nowe brzmienie typowo portugalskiej muzyki(fado).
Zawiera w sobie nuty rzewne, nostalgiczne, tęskne.

Słuchacz uświadamia sobie rozdźwięk miedzy życiem faktycznym a oczekiwanym?

Swoją niezgodę na zmiany - coś było i już nie ma.

Rozczarowanie niespełnienia.


"Opowiada o mijającym życiu, niespełnionej miłości, utraconej przyjaźni, ludziach, którzy odeszli, o ukochanym mieście, jego codzienności i szarej rzeczywistości, o sile przeznaczenia.
Czasem fado jest jednak radosne, kryje w sobie odrobinę szczęścia i nutę nadziei."
Lęk przed niewiadomym, żal za zmarnowanymi szansami, przemijaniem?

W fado również brzmi duma

Godność

Tożsamość narodowa

"Bo Lizbona jest trochę jak śpiewaczka fado z podrzędnego portowego baru... o specyficznej urodzie i zachrypłym głosie, ale też posiadająca to coś, co sprawia, że jak zaczyna śpiewać, to ciarki po plecach przechodzą, łza się w oku kreci i na papierosa przy lampce wina ochotę mają nawet niepalący abstynenci.

Wszystko zależy od naszej wyobraźni, wrażliwości i tego, co chcemy a czego nie chcemy widzieć i doświadczać. "





Amfiteatralne położenie Lizbony, o zobaczeniu której myślałam przynajmniej dwa lata sprawia, że pełno w niej stromych, wąskich, brukowanych uliczek.

Wywieszane w oknach kamieniczek pachnące pranie powoduje, że w pierwszym wrażeniu to miasto wydaje się tak prowincjonalne, zupełnie nie jak na stolicę.

Jest przyjazne, wyciszone. Miasto które wiele widziało i przeżyło.

Wszechobecne żółte tramwaje.

Zapach porannego słońca, szum fal oceanu i Tagu potrafiącego płynąć raz w jedną raz w drugą stronę.
Aromat kawy popijanej o każdej porze dnia o smaku jedynym w swoim rodzaju.
Fakt, że żadna kawowa sieciówka nie zrobiła w tym mieście furory niech sam mówi za siebie.

Rzeka Tag i tylko (wyobraźcie sobie korki na drogach) dwa mosty spinające jej brzegi: Vasco da Gama(jego długość wynosi 17,2 km - najdłuższy w Europie) i 25 Kwietnia(przed 98r on był najdłuższy).

To wszystko dodaje jej tylko uroku.
Zachwyca swym pięknem, prawdziwością, tradycją.

Portugalia

Pewnie nie wiecie, że dostaliśmy jako kraj, po zwycięstwie Sobieskiego pod Wiedniem, dofinansowanie od Portugalii.
Poza tym po obu powstaniach listopadowym i styczniowym mieszkańcy Lizbony zbierali pieniądze dla rodzin powstańców.
Jacy są Portugalczycy niech świadczy to , że w ich rodzimych liniach lotniczych na pokładach samolotów podawane są metalowe sztućce, a na święta na podróżnych będących na lizbońskim lotnisku przygotowano taką niespodziankę