niedziela, 26 lutego 2012

Wiosenne karmienie duszy




"Jeżeli jako cały majątek pozostają ci tylko dwa chleby

sprzedaj jeden z nich
i za kilka groszy kup hiacyntów,
by nakarmić swoją duszę "
wiersz perski








piątek, 10 lutego 2012

Czy ty też zamierzasz okazać "czynny żal" ?

Skoro wszyscy pracujący Polacy z początkiem roku myślą ciepło o Urzędach Skarbowych, to warto wiedzieć, że ten umożliwił podatnikowi skorzystanie z "czynnego żalu" w razie kłopotów.

Formułka tego oświadczenia powinna się rozpoczynać mniej więcej tak:

"Oświadczam, że popełniłem czyn zabroniony, ujęty w Kodeksie Karnym(tu odpowiedni paragraf)....

Następnie podaje się istotne czynności czynu zabronionego....

jednocześnie informuję, że przy popełnieniu wyżej opisanego czynu współdziałałem z .................. zamieszkałym w ......................"


Po złożeniu takiego oświadczenia spokojnie, jak aniołki, czekamy co też zdecyduje US

Muszę przyznać, że przemyślność i struktura tego oświadczenia przypadły mi do gustu

czwartek, 9 lutego 2012

"Róża" - W. Smarzowskiego






Przepiękny film o miłości.
Byłam, widziałam.

Tak odbieram prawdę o miłości wg. W.Smarzowskiego

Miłość to świętość.
Miłość to święto.
To co dzieje się między dwojgiem ludzi w tym filmie, jest jak nadzieja rozświetlająca mroki przeszłych i aktualnych zdarzeń.
Miłość jako podejmowanie zobowiązań i odpowiedzialności za drugiego człowieka.

Opowiedziane prawdziwie, bez znieczulenia.

Znakomity.

wtorek, 7 lutego 2012

Katarzyna W.

Zastanawiam się, gdzie podziało się miłosierdzie w ludziach.
Oczywiście "piję" do ostatnich tragicznych wydarzeń.

Małe dziecko nie żyje. Wysunęło się z rąk - takie rzeczy się nie zdarzają, ale tu się zdarzyło.
Tragedia i szok.
Młoda matka nie akceptuje tego faktu i ogłasza porwanie.

Przecież to dramat totalny. Pod każdym względem.
Nie ma możliwości, aby nie poniosła kary.
Wobec prawa i wobec ludzi.

To co się dzieje jednak, to zwyczajny lincz.
Czy nie ma nikogo kto by ją kochał?
Tę nieszczęśliwą matkę, która straciła dziecko?
Nikogo
Wszyscy bliscy są czyści jak łza, a odruchy serca zostawili na inne okazje.
ONA jest winna.
Ukamienować
Żeby chociaż ktoś znalazł na tyle wrażliwy, aby zdał sobie sprawę z bezmiaru boleści, nieszczęścia w całej tej sytuacji.
Dał wsparcie tej nieszczęśliwej.
Przecież to dramat taki, że powala na kolana.

W takich tragicznych sytuacjach istnieje wielka potrzeba wiary w Boga i jego miłość.
Niesie nadzieję i ukojenie

piątek, 3 lutego 2012

Zepsute termometry

Temperatura spadła do -22
To, że spadła w nocy to pikuś.
Nic dziwnego.
W ciągu dnia -16 powoduje moją podejrzliwość.
Musiałam upewnić się - pomaszerowałam do innego termometru.
Wszystkie zepsute!
Kożuch przeznaczony do oddania z powrotem wrócił do łask.
Jest zimno - nawet dla takiego co uważa, że do -10 nie warto rękawic zakładać.

poniedziałek, 30 stycznia 2012

Zemsta, na jaką mogę sobie pozwolić

Kupiłam sokowirówkę, aby robić soki owocowo- warzywne.
Tak się do tego pomysłu zapaliłam, że sok robię codziennie(owoce i warzywa są tak tanie).
Sprzęt jest flagowej, polskiej firmy, jeden z najlepszych.

Jest on ogólnie dobry, poprawnie spełnia swoje zadania.
Złożyć go jednak po myciu to robota dla specjalisty od urządzeń precyzyjnych.
Jak się nie trafi na odpowiednią pozycję, to urządzenie nie jest zmontowane poprawnie - jak się uszkodzi, to pewnie fabryka się wypnie na klienta.
Niby norma.
Tyle, że naiwnie, z pewną bezczelnością oczekiwałam czegoś więcej od flagowego sprzętu znanej firmy.

Jako użytkownik sobie myślę, co też można by zrobić z konstruktorem tego urządzenia.

Oczyma wyobraźni widzę więc tegoż, jak codziennie rozkłada i składa sokowirówkę.

Jego mina?

Miód na serce:)

poniedziałek, 9 stycznia 2012

Opowiadanie







Znalazłam w sieci piękne opowiadanie


W brzuchu ciężarnej kobiety (rozmawiają bliźniaki)


- Wierzysz w życie po porodzie?
- Jasne. Coś musi tam być. Mnie się wydaje, że my właśnie po to tu jesteśmy, żeby się przygotować na to co będzie potem.
- Głupoty. Żadnego życia po porodzie nie ma. Jak by miało wyglądać?
- No nie wiem, ale będzie więcej światła. Może będziemy biegać, a jeść buzią....
- No to przecież nie ma sensu! Biegać się nie da! A kto widział żeby jeść ustami! Przecież żywi nas pępowina.
- No ja nie wiem, ale zobaczymy mamę a ona się będzie o nas troszczyć.
- Mama? Ty wierzysz w mamę? Kto to według ciebie w ogóle jest?
- No przecież jest wszędzie wokół nas... Dzięki niej żyjemy. Bez niej by nas nie było.
- Nie wierze! Żadnej mamy jeszcze nie widziałem czyli jej nie ma...
- No jak to? Przecież jak jesteśmy cicho, możesz posłuchać jak śpiewa, albo poczuć jak głaszcze nasz świat. Wiesz, ja myślę, ze prawdziwe życie zaczyna się później.